17 września 2017

Placuszki owsiane z owocami


Placuszki owsiane z owocami są moim ulubionym daniem śniadaniowym, jeśli mam ochotę na śniadanie na słodko. Usmażone placuszki polewam syropem klonowym lub innym syropem, który mam akurat w domu, np. daktylowym lub z agawy, a następnie, dla przełamania słodyczy syropu, obkładam owocami o kwaskowym smaku. Najlepiej, aby były to owoce mieszane, ze 2-3 rodzaje - dzięki temu śniadanie będzie bardziej kolorowe i urozmaicone. Do obłożenia placuszków sprawdzają się pomarańcze pokrojone w plasterki (to mój ulubiony dodatek), truskawki, kiwi, maliny, jeżyny, borówki amarykańskie, a jeśli komuś uda się kupić, świetna jest też jako dodatek marakuja. Owoce są też w środku placuszków, a mianowicie pokrojone w kawałki banan i gruszka, które miękną podczas smażenia i nadają placuszkom słodki smak. Zamiast gruszki można użyć w sezonie jesiennym dużych, dojrzałych śliwek - na poniższe proporcje składników wystarczą 2 szt. i dobrze, jeśli uda się je obrać ze skórki. Jeśli któregoś z podanych niżej składników komuś by akurat brakowało, np. jagód goji czy nasion chia, można go spokojnie pominąć - placuszki też będą smaczne. Można też poeksperymentować z dodaniem czegoś od siebie, ja np. czasem dodaję, jeśli mam w domu, trochę poppingu z amarantusa czy nasion konopii.

24 stycznia 2015

Sałatka z pieczonych buraków z dukkah


Od czasu do czasu bywam w warszawskim barze sałatkowym Tukan. Bywam w nim od dawna, odkąd powstał w 1990 roku. Na początku działał przy ul. Tamka i był malutki. Z czasem zaczał się rozrastać. Pojawiały się kolejne bary w innych miejscach, o większej powierzchni i z coraz bogatszą ofertę. Jak tylko mam okazję, zawsze chętnie zaglądam, wypatrując coraz to nowych sałatek. Jak mi jakaś zasmakuje, staram się ją odtworzyć w domu. Tak było właśnie z sałatką z buraków. Wyglądała niepozornie - po prostu plastry buraków posypane pestkami dyni. Zastanawiam się przez chwilę, czy ją kupić. Skusiłam się i okazała się najlepsza ze wszystkich sałatek, które tamtego dnia wybrałam. Jej smak był zachwycający dzięki wspaniale skomponowanemu dressingowi o słodko-kwaśnym smaku. Nie mogłam sobie odmowić spróbowania odtworzenia tej sałatki w domu. Za pierwszym razem posypałam ją, tak jak to robią w Tukanie, pestkami dyni. Za drugim razem miałam chęć zastąpić pestki dyni jakimiś orzechami, np. laskowymi lub włoskimi i idąc tym tropem, wpadłam na pomysł, że idealnie do tej sałatki będzie pasować dukkah, czyli egipska mieszanka przypraw i orzechów, która nie dość, że ma w swoim składzie orzechy, to jeszcze różne wyraziste w smaku przyprawy, takie jak kmin rzymski czy kolendra. Dobry przepis na tę mieszankę znalazłam w książce Davida Lebovitza "Moja Kuchnia w Paryżu" i właśnie wg niego ją przyrzadziłam, z jednym odstępstwem - oprócz pestek dyni dodałam także trochę pestek słonecznika.

4 stycznia 2015

Tapenada z fig i oliwek



Przepis, który dziś prezentuję, pochodzi z książki "Słodkie życie w Paryżu" autorstwa Davida Lebovitza. Można go też znaleźć na blogu autora.

Na zrobienie tapenady z fig i oliwek miałam chęć od dłuższego czasu - odkąd w moje rece wpadła wspomniana książka. Przepis na nią od razu zwrócił moją uwagę, gdy przeglądałam książkę po raz pierwszy i był dodatkową zachętą do zakupienia jej. Wcześniej zachęciły mnie do tego pozytywne recenzje książki, a także fakt, że lubię blog Davida Lebovitza i dość często na niego zaglądam. W międzyczasie zdążyłam sobie zresztą kupić jego kolejną książkę, która niedawno ukazała się w polskim wydaniu ("Moja kuchnia w Paryżu").

Proporcje składników podaję według przepisu źródłowego, natomiast u mnie było mniej więcej pół na pół fig i oliwek, bo tych ostatnich miałam akurat w domu nieco mniej, niż przewidywał przepis. Z tego powodu prezentowana na zdjęciach tapenada ma nieco jaśniejszy kolor niż na blogu Davida i odbrobinę za bardzo był wyczuwalny słodki smak fig. Następnym razem będę trzymała się podanych poniżej proporcji, aby tapenada miała bardziej wytrawny smak.

Bardzo dobrze smakowała z krakersami. Myślę, że z tym dodatkiem dobrze sprawdziłaby się jako przekąska imprezowa. Można ją także podać z chipsami z chlebków pita albo grzankami z bagietki. Autor proponuje również posmarować pastą pierś z kurczaka lub stek z tuńczyka i podawać jako danie główne.

14 grudnia 2014

Kedgeree wędzonym pstrągiem, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi


Przepis na kedgeree widziałam kiedyś na blogu White Plate. Już wtedy miałam chęć ugotować to danie, ale długo to nie następowało. Niedawno natknęłam się na przepis na tę potrawę ponownie - tym razem w programie Roberta Makłowicza, w odcinku nakręconym w Londynie. Zbiegło się to akurat w czasie z kupieniem przeze mnie wędzonego pstrąga. Uznałam, że skoro mam wędzoną rybę, to jest to właściwy moment, aby w końcu przyrządzić kedgeree, które, jak się dowiedziałam z programu Robert Makłowicza, jest popularnym w Wielkiej Brytanii daniem śniadaniowym.

Gdy przytowuję się do przyrządzenia nowego dla mnie dania, lubię zapoznać się z przepisami na nie pochodzącymi z różnych źródeł. Przejrzałam kilka przepisów na kedgeree w Internecie, zajrzałam też do przepisu z książki Gordona Ramsaya  "Ultimate Cookery Course".

Bardzo spodobał mi się przepis z magazynu Olive - ze względu na dodatek świeżego szpinaku, a także fakt, że miałam już w domu wedzonego pstrąga, która  to ryba jest przewidziana we wspomnianym przepisie. Ostatecznie, gotując danie, dodałam też coś z przepisu Roberta Makłowicza, a mianowicie przyprawę garam masala, a także parę składników z przepisu Gordona Ramseya: imbir, gorczycę i pomidory (u mnie zastąpione pomidorkami koktajlowymi, bo takie akurat miałam w domu, poza tym, fajnie się prezentują). Tak więc moja ostateczna wersja potrawy powstała w oparciu o 3 różne przepisy.

Danie jest bardzo szybkie w przygotowaniu i pożywne. Sprawdzi się nie tylko na śniadanie, ale także na obiad lub kolację.

6 grudnia 2014

Irański gulasz warzywny z suszonymi limonkami



Gdy na stronie Yotama Ottolenghiego zobaczyłam przepis na irański gulasz warzywny z suszonymi limonkami, stwierdziłam, że najwyższy czas, aby odwiedzić sklep Ambic przy ul. Pankiewicza 3 w Warszawie. O istnieniu tego sklepu przypomniałam sobie podczas Międzynarodowego Kiermaszu Dobroczynnego, który odbył się w ubiegłą niedzielę w warszawskim hotelu Marriott. Kiermasz jest organizowany co roku przed świętami Bożego Narodzenia przez Klub Małżonek Ambasadorów. Stoisko Iranu było jednym z najbardziej obleganych podczas kiermaszu, a to za sprawą produktów właśnie ze sklepu Ambic. Z racji tego, że sklep jest prowadzony przez Irańczyków, byłam pewna, że kupię w nim suszone limonki, które są dodatkiem charakterystycznym dla kuchni tego kraju. Nie pomyliłam się - suszone limonki były rzeczywiście dostępne we wspomnianym sklepie. Można w nim kupić również suszone owoce berberysu - także charakterystyczne dla kuchni perskiej i potrzebne do przyrządzenia dania, które dziś prezentuję. Berberys jest łatwiej dostepny - w Warszawie można go także kupić na targowisku koło Hali Mirowskiej (w stoisku z przyprawami).

15 listopada 2014

Zupa-krem z cukinii z curry


Przepis na zupę-krem z cukinii, który dziś prezentuję, pochodzi z książki pt. "The Essence of French Cooking" autorstwa Michela Roux. Żałuję, że nie jest to sezon letni, gdyż z tego powodu nie miałam możliwości ugotowania zupy w pełnej wersji zaprezentowanej w książce, która przewiduje podanie jej z długo pieczonymi w niskiej temperaturze kwiatami cukinii i smażonymi w głębokim oleju miniaturowymi cukiniami. Trzeba będzie poczekać na wypróbowanie pełnego przepisu do lata. Tymczasem zadowoliłam się zupą podaną ze zrumienionymi na maśle klarowanym grzankami i nie narzekałam - zupa okazała się bardzo smaczna i przyjemnie rozgrzewająca dzięki dodatkowi pikantnej przyprawy curry Madras (odmiana curry z dodatkiem chilli). Tylko ciekawość nie została zaspokojona, jak smakuje zupa w towarzystwie chrupiących kwiatów cukinii - koniecznie do nadrobienia latem.

Autor podaje w książce, że zupa smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno. W sezonie wiosennym można zastąpić cukinię szparagami.

2 listopada 2014

Risotto z dynią


Risotto z dynią ugotowałyśmy wraz koleżankami blogerkami pod okiem i według przepisu Pascala Brodnickiego podczas niedawnych warsztatów kuchni włoskiej zorganizowanych przez firmę Lidl. Pomysł na danie na tyle mi się spodobał, że postanowiłam odtworzyć je w domu.

W domowych warunkach risotto lepiej mi się udało niż na warsztatach. Gotując mniejszą porcję niż dla 20 osób, łatwiej dopracować smak i konsystencję dania. Tak bardzo zaskmakowała mi ta potrawa, że w międzyczasie, po warsztatach, ugotowałam ją w domu już 3 razy i wcale mi się jeszcze nie znudziła.Pewnie za kilka dni znowu najdzie mnie ochota, aby ją przyrządzić. Poniższy przepis jest odrobinkę zmodyfikowany przeze mnie w stosunku do tego, który przekazał nam podczas warsztatów Pascal. Od siebie dodałam trochę białego wina (podczas warsztatów go nie dodawałyśmy; Pascal powiedział, że dodanie go spowalnia gotowanie tej porawy), a także podprażone pestki dyni jako posypkę. Jest jeszcze jedna różnica w stosunku do wersji Pascala - dodałam całą porcję dyni za jednym razem, natomiast u Pascala było to podzielone na dwa etapy tak, aby część dyni była rozgotowana, a część pozostała w kawałkach. Mnie jednak dynia w formie nierozgotowanej o wiele bardziej pasuje, dlatego nie chciałam rozgotować ani kawałeczka.

31 października 2014

Dynia piżmowa z karmelizowanymi szalotkami


Co roku, w sezonie dyniowym szukam nowych, ciekawych przepisów z tym warzywem w roli głównej. Tym razem natknęłam się na interesujący przepis w książce "Recipes from a morrocan kitchen" autorstwa Ghillie Basan. Od razu wpadł mi w oko. Połączenie pieczonej dyni piżmowej z karmelizowani szalotkami, migdałami i rodzynkami wydało mi się bardzo apetyczne. Potrawa w towarzystwie kuskusu i sałaty może być daniem wegetariańskim samym w sobie, może też stanowić dodatek do mięsa. Dobrze smakuje z gęstym, naturalnym jogurtem. Można je zaostrzyć, dodając trochę harissy.

26 października 2014

Warsztaty Viva la pasta z Pascalem Brodnickim i Kuchnią Lidla

Warsztaty prowadził Pascal Brodnicki
W ubiegły piątek miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach dla blogerów kulinarnych zorganizowanych po raz pierwszy przez firmę Lidl. Prowadził je Pascal Brodnicki, a tematem przewodnim były dania kuchni włoskiej, które przyrządziliśmy na bazie produktów z tygodnia włoskiego, które są dostępne obecnie w sklepach sieci Lidl. W zespołach kilkuosobowych przygotowaliśmy 4 dania: przystawkę - bakłażana alla Parmigianina (plasterki bakłażana obtoczone w jajku i zapieczone z sosem i serami), risotto z dynią i serem Grana Padano, danie główne - kurczaka myśliwego z Toskanii (z warzywami i czerwonym winem) oraz deser - owoce zapiekane pod makowym zabajone.

12 października 2014

Jaglany krupnik z kurkami i jarmużem



Dziś przedstawiam moją wariację na temat krupniku - z kurkami i jarmużem. Ugotowałam ją już dwa razy i bardzo mi smakowała - jest pożywna i rozgrzewająca, idealna zupa na jesień. Ta wersja jest ekspresowa - z dodatkiem kiełbasy. Myślę, że smakowałby jeszcze lepiej, gdyby ugotować ją na mięsie - następnym razem ugotuję w tej wersji.

5 października 2014

Marokański hummus z pieczoną dynią piżmową wg Gordona Ramsaya


Ostatnio mam fazę na przepisy Gordona Ramsaya, a to za sprawą programu "Gordon Ramsay's Home Cooking", którego kilka odcinków widziałam niedawno na kanale TVN Style. Emisja programu już się niestety skończyła, a ja miałam ochotę na więcej przepisów tego szefa kuchni, więc teraz, gdy tylko mam trochę wolnego czasu, oglądam odcinki z tego progamu, a także inne filmiki z przepisami Gordona, które są dostępne na kanale Youtube. Tą drogą trafiłam na prezentowany dziś przepis na marokański hummus z pieczoną dynią piżmową i samodzielnie przygotowaną przyprawą Ras el Hanout. Niedawno zastanawiałam, czy można kupić tę przyprawę w Warszawie. Okazało się to niepotrzebne, bo miałam w domu wszystkie przyprawy potrzebne do samodzielnego przygotowania tej mieszanki. Proporcje składników musiałam wykombninować sama, bo Gordon Ramsay nie podaje ich w swoich programach - pewnie dlatego, aby skłonić do kupowania jego książki, jeśli ktoś chciałby się trzymać dokładnie proporcji z jego przepisów.

7 września 2014

Zaalouk - marokańska sałatka z bakłażanów i pomidorów



Do przyrządzenia tego dania szykowalam się od jakiegoś czasu - od momentu, gdy natknęłam się na przepis na nie w rubryce Yotama Ottolenghiego na stronie Spiegelonline. Oglądałam też wideo na Youtube, w którym autorka bloga Cooking with Alia prezentuje, jak przyrządzić tę sałatkę.

Od kilku dni w lodówce czekały bakłażany kupione pod kątem przygotowania tej potrawy. Ostatecznie zmobilizował mnie do zrealizowania tego planu przepis z kupionej wczoraj w sklepie TK Maxx książki "Recipes from a morrocan kitchen" autorstwa Ghillie Basan. Zastanawiałam się, według którego przepisu zrobić sałatkę - przepis wspomnianej autorki przewiduje ugotowanie obranego w kostkę i pokrojonego bakłażana, natomiast przepis Ottolengiego bazuje na bakłażanach pieczonych. Ostatecznie przeważył czas przygotowania - mniej go potrzeba na ugotowanie bakłażanów niż na upieczenie, a także ciekawość, co z tego wyjdzie, jeśli ugotuję bakłażany (dotychczas zawsze je piekłam do tego typu dań).

Efekt okazał się bardzo zadowalający - sałatka okazała się pyszna i bardzo szybko zniknęła. Aż szkoda, że już jej nie ma. Pewnie szybko pokuszę się o jej ponowne zrobienie - może następnym razem w wersji Ottolenghiego - z pieczonymi bakłażanami i szczypiorkiem. Dziś prezentuję wersję z gotowanymi bakłażanami według przepisu z ww. książki.

1 sierpnia 2014

Pomidorowe party



Sprawiłam sobie na imieniny prezent w postaci dwóch książek Yotama Ottolenghi ("Plenty" i Jerusalem") i wsiąkłam w nie totalnie - przepisy są tak fantastyczne, że miałabym ochotę wypróbować je wszystkie po kolei. A do tego jeszcze piękne zdjęcia. Książki są wspaniałe - uważam je za bardzo udany zakup.

Dziś prezentuję kolejny przepis pochodzący z jednej ze wspomnianych książek ("Plenty"). Jest to sałatka, która została nazwana przez autora "Tomato party". Ideą tej sałatki jest, aby użyć różnych rodzajów pomidorów - tak wielu, ile da się kupić. Niektóre z nich są podpieczone mocniej, inne trochę mniej, a jeszcze inne dodane do sałatki surowe. Autor chciał zmaksymalizować pomidorowy efekt dzięki różnym smakom i teksturom. Podane w przepisie gatunki pomidorów są tylko przykładem - można użyć dowolnych, jakie uda się kupić. Mnie najbardziej smakowały pomidory podpieczone, które uprzednio zostały oprószone solą morską, pieprzem i cukrem i skropione oliwą oraz octem balsamicznym. Dodatkowo wprowadziłam modyfikację do przepisu i posmarowałam je niewielką ilością przepuszczonego przez praskę czosnku (w przepisie źródłowym przewidziane jest dodanie do sałatki surowego, zmiażdżonego czosnku na późniejszym etapie - w momencie mieszania wszystkich przygotowanych składników) . Tak przyprawione i podpieczone pomidory smakowały wybitnie.

Do sałatki dodaje się dwa rodzaje kuskusu - zwykły i olbrzymi. Jeśli chodzi o ten ostatni, autor podaje w książce, że może to być sardyńska fregola, izraelski kuskus lub bliskowschodni mograbiah. Użyłam tego ostatniego.

31 lipca 2014

Bakłażany z sosem maślankowym i granatem


Ostatnio mam fazę na przepisy Yotama Ottolenghi. Nie dziwne to, bo mamy teraz bogactwo świeżych warzyw, ja wszelkie warzywa wręcz uwielbiam i czerpię z tego sezonowego bogactwa, ile się da. Ten szef kuchni i autor książek kulinarnych, choć nie jest wegetarianinem, znany jest z wielu fantastycznych potraw wegetariańskich. Tak bardzo trafiają one w mój gust kulinarny, że najchętniej wypróbowałabym je wszystkie po kolei. Przepisy Yothama Ottolenghi pasują mi także z tego powodu, że mam okazję do wykorzystania rozmaitych przypraw, których zgromadziłam mnóstwo. Poza tym, przy obecnych upałach nie mam zupełnie apetytu na dania mięsne i chętnie zastępuję je warzywnymi.

Przepis na bakłażany z sosem maślankowym i granatem pochodzi z książki "Plenty" autorstwa Yotama Ottolengi. Autor proponuje podać je na zimno jako przystawkę. 

Warto postarać się o przewidziany w przepisie za'atar - bliskowschodnią mieszankę przypraw, w ktorej skład wchodzą m. in. tymianek, sumak i sezam (można ją kupić w sklepach orientalnych). Przyprawa jest istotnym składnikiem całości kompozycji i znacząco wpływa na smak dania.

29 lipca 2014

Dip z ziemniaków i tahini


Dziś przedstawiam przepis na bardzo prostą w wykonaniu a zarazem smaczną potrawę kuchni tureckiej - dip z ziemniaków i pasty sezamowej tahini. Kilka składników, z których się ją przyrządza, daje zaskakująco dobry efekt smakowy. Przepis pochodzi z książki "Eat Istanbul" autorstwa Andy'ego Harrisa, opatrzonej zdjęciami Davida Loftusa.

Dip przypomina w smaku hummus, jednak jest od niego nieco bardziej zwarty i suchy, dlatego dobrym dodatkiem do niego są pokrojone w kostkę pomidory. Całość dobrze smakuje z podpieczonymi chlebkami pita.

27 lipca 2014

Frikeh z pieczonymi warzywami


Frikeh (freekeh, farik) to szlachetna odmiana bulguru - gruba kasza uzyskiwana z zielonej pszenicy prażonej w procesie produkcji. Występuje w formie całych ziaren lub łamanej. Frikeh może być gotowany podobnie jak ryż lub bulgur i wykorzystywany jako dodatek do dań typu gulaszowego i sałatek (w formie całych ziaren), a także do nadziewania warzyw, przyrządzania zup oraz pilawów (w formie łamanej).

Na frikeh (w postaci łamanej) trafiłam podczas zakupów na targu koło Hali Mirowskiej (w stoisku firmy Damas) i kupiłam z ciekawości, aby spróbować, jak smakuje. Kasza ta wymaga dość długiego gotowania (ok. pół godziny). Szybciej się ugotuje, jeśli namoczymy ją uprzednio w zimnej wodzie - nie trzeba namaczać długo, wystarczy ok. 15 - 20 minut. Po namoczeniu przepłukać wodą na sicie o drobnych oczkach i odsączyć.

Kasza z pieczonymi warzywami jest jednym z moich ulubionych dodatków obiadowych. Pomysł na to danie zaczerpnęłam z książki Iny Garten pt. "Barefoot in Paris". W źródłowym przepisie ze wspomnianej książki jako baza to przyrządzenia potrawy przewidziany jest zwykły kuskus.Tym razem zastąpiłam go firkeh, który świetnie skomponował się z klopsikami w orientalnym sosie, do których był dodatkiem. W wersji z kuskusem potrawa jest rewelacyjnym dodatkiem do kurczaka, np. pieczonego z 40 ząbkami czosnku.

Danie to możemy przyrządzić tak naprawdę na bazie każdego rodzaju kaszy, na którą mamy akurat ochotę - z kuskusem, bulgurem, frikeh, jaglaną, gryczaną czy nawet jęczmienną. Ważne tylko, aby dopasować ją pod względem smaku do dania głównego, które akurat przyrządzamy.

22 lipca 2014

Arancini z cukinii, groszku i mięty wg Gennaro Contaldo


Dziś prezentuję przepis na arancini z cukinii, groszku i mięty, który znalazłam na kanale Youtube Gennaro Contaldo, czyli jednego z Dwóch Łakomych Włochów - gospodarzy programu kulinarnego i współautorów książki o tym właśnie tytule. Książkę mam w domu, ale na razie czeka na swoją kolej, aż najdzie mnie chęć, aby coś z niej ugotować, natomiast przepis na kuleczki z cukinii, groszku i mięty wg Gennaro tak mi się spodobał, że musiałam wypróbować go natychmiast. Kuleczki okazały się przepyszne - chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku i pachnące aromatyczną miętą. Zachęcam do wypróbowania przepisu - warto spróbować tej smacznej przekąski.

19 lipca 2014

Szakszuka


O istnieniu tego wywodzącego się z Tunezji dania wiedziałam wcześniej - przepis na szakszukę widziałam w książkach i na blogach, jednak nie pokusiłam się o jej zrobienie aż do czasu, gdy obejrzałam wideo, w którym Yotam Ottolengi instruuje, jak przyrządzić tę potrawę. W jego wykonaniu danie prezentuje się tak apetycznie, że nie mogłam odmówić sobie wypróbowania tego pochodzącego z książki "Plenty" przepisu. Okazało się przepyszne - żałuję, że dopiero teraz bliżej się z nim zaznajomiłam.

13 lipca 2014

Warsztaty "Per l'amore della pasta" z makaronami Malma


Jakiś czas temu miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach kulinarnych dla blogerów zorganizowanych przez producenta makaronów Malma. Warsztaty prowadził Andrea Scarantino - szef kuchni warszawskiej restauracji Mamma Marietta Ristorante Italiano, z pochodzenia Sycylijczyk. Ucieszyłam się bardzo z zaproszenia, bo nie miałam wcześniej okazji gotować pod okiem tego szefa kuchni. Spodziewałam się, że warsztaty kuchni włoskiej pod okiem rodowitego Włocha, który prowadzi mającą dobre opinie restaurację, muszą być ciekawe i takie rzeczywiście były. 

Pod okiem szefa kuchni przyrządziliśmy wspólnie 3 dania: spaghetti z cielęciną i 3 rodzajami pomidorów, penne ze szparagami, mascarpone i parmezanem oraz deser - krem z mascarpone i śmietanki ze świeżymi owocami i miętą. Wszystkie dania były bardzo smaczne, a wspólne gotowanie z szefem Andrea Scarantino bardzo ciekawe i inspirujące.

12 lipca 2014

Surówka z kalarepy, jabłka i buraka


Surówka z kalarepy, jabłka i buraka z dodatkiem natki kolendry, na którą przepis znalazłam na stronie Yotama Ottolenghi, skusiła mnie niesamowicie swoim kolorem. Byłam bardzo ciekawa, jak smakuje to połączenie, więc czym prędzej kupiłam potrzebne składniki i zrobiłam surówkę jako dodatek do obiadu. Od siebie dodałam świeżą miętę, której nie było w przepisie źródłowym. Warto ją dodać - bardzo dobrze komponuje się z pozostałymi składnikami surówki. Dodałam też odrobinę cukru trzcinowego, bo lubię surówki przyprawione na słodko-kwaśno - ten dodatek pozostawiam jednak osobistym preferencjom, podobniejak dodatek czosnku, który ja pominęłam, bo nie lubię go w formie surowej. Zmieniłam trochę proporcje kalarepy i jabłek w stosunku do przepisu źródłowego tak, aby było ich mniej więcej po równo.