Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia gruzińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia gruzińska. Pokaż wszystkie posty

6 lipca 2014

Adżabsandali

Adżabsandali to gruzińskie danie warzywne, którego podstawą są bakłażany i pomidory. Przepis, który dziś prezentuję, pochodzi z książki "Tradycyjna kuchnia gruzińska" autorstwa Jeleny Kiładze. W książce podano, że istnieje wiele wariantów tej potrawy, a jej skład zależy od przyzwyczajeń i upodobań osoby ją przyrządzającej. We wspomnianej książce podano dwie wersje przepisu: jedną z dodatkiem ziemniaków, drugą z papryką. Mnie przypadła do gustu pierwsza z nich - robiłam ją już wcześniej i bardzo mi smakowała. Autorka zaleca, żeby po ugotowaniu odstawić potrawę na 2 godziny, a później serwować ją na ciepło lub na zimno. Wypróbowałam w obu wersjach, jednak najbardziej smakuje mi na ciepło, od razu po ugotowaniu.


18 sierpnia 2013

Pchali z bakłażana



Pchali (pkhali) to potrawa kuchni gruzińskiej, która ma wiele wersji. Przygotowałam ją w wersji z bakłażana, bazując na przepisie z książki "Tradycyjna kuchnia gruzińska" autorstwa Jeleny Kiładze. W książce podano, że "główny składnik tej potrawy powinien być zmielony lub drobno posiekany, a następnie połączony z przyprawionym sosem orzechowym". Głównym składnikiem mogą być np. warzywa: buraki, szpinak, boćwina i inne.W kuchni gruzińskiej istnieje ponad 200 przepisów na pchali.

Niedawno, na bazarze kaukaskim, który zorganizowano podczas tegorocznego festiwalu Transkaukazja, jadłam pchali z fasoli, które było jedną z potraw serwowanych na stoisku warszawskiej restauracji Tbilisi. Było bardzo smaczne. Nabrałam wtedy ochoty na poeksperymentowanie z różnymi wersjami tej potrawy w domu. Dziś pierwsza odsłona tych eksperymentów - niezbyt fotogeniczna wersja z bakłażana, ale bardzo smaczna. Konsystencja wyszła mi trochę za rzadka - trzeba uważać z ilością oleju lub oliwy podczas smażenia oraz ilością wody, którą rozrzedza się zmielone orzechy. Chlusnęło mi się jej odrobinkę za dużo - następnym razem będę ją dodawać ostrożniej. W każdym razie, niezależnie od konsystencji, potrawa i tak wyszła przepyszna. Świetnie smakowała z tostami z ciemnego pieczywa. Warto ją podać z pestkami granatu, które nadają potrawie orzeźwiający akcent.

Występujący w przepisie szafran imeretyjski kupiłam podczas wspomnianego festiwalu Transkaukazja - był dostępny na stoisku sklepu Tamada. Nie wiedziałam wtedy, że przydałaby się także "uccho suneli" - kozieradka błękitna. Musiałam ją tym razem pominąć, ale sprawdziłam na stronie wspomnianego sklepu, że ma tę przyprawę w swojej ofercie - będę musiała się w nią zaopatrzyć, bo zamierzam wypróbować jeszcze inne przepisy kuchni gruzińskiej.

Przepis źródłowy trochę zmieniłam, bo nie jadam czosnku w surowej postaci. Posiekałam go drobno i podsmażyłam razem z bakłażanem i cebulą. Według przepisu z książki dodaje się go w surowej, zmiażdżonej postaci do masy bakłażanowo-orzechowej.

30 stycznia 2012

Roladki z bakłażana z orzechami włoskimi


Przepis ten inauguruje nową grupę przepisów na moim blogu, a mianowicie na dania kuchni Kaukazu, w tym wypadku kuchni gruzińskiej. Potrawy ormiańskie i gruzińskie zdarzało mi się jeść w restauracjach, a także podczas multikulturowego Street Party, które co roku, w sierpniu, odbywa się na warszawskim Krakowskim Przedmieściu oraz podczas festiwalu Transkaukazja. W trakcie tych imprez kierowałam się zawsze do stoiska restauracji Tbilisi, na którym można było kupić placki chaczapuri i inne gruzińskie specjały, m. in. właśnie roladki z nadzieniem z orzechów włoskich. Jadłam je też w gruzińskim barze Argo na warszawskiej Starówce. Dania gruzińskie zawsze mi smakowały i sama się sobie dziwię, że dopiero teraz zabrałam się za przyrządzanie ich w domu. Zachęcił mnie do tego zakup książki "Tradycyjna kuchnia gruzińska" autorstwa Jeleny Kiładze. Nie mogło w niej zabraknąć przepisu na roladki z bakłażana z nadzieniem z orzechów włoskich. Zapoznałam się też z przepisami na tę przekąskę dostępnymi w Internecie, m. in. na stronie My Recipes. Bazując na dwóch wspomnianych przepisach, stworzyłam swój własny, w którym zrezygnowałam z surowego czosnku i surowej cebuli, zastępując je tymi warzywami w wersji podsmażonej, co pozwoliło mi zjeść roladki na kolację bez obawy, że następnego dnia będę zionąć czosnkiem i cebulą.