28 kwietnia 2011

Panna cotta z pandanem


Do przyrządzenia panna cotty aromatyzowanej sokiem z pandanu zainspirowała mnie przeczytana jakiś czas temu recenzja restauracji Joseph's Wine Bar. W tej właśnie restauracji prowadzonej przez Józka (Joseph'a Seeletso, kucharza znanego z programu Dzień Dobry TVN) można zjeść mus z pandanu i białej czekolady. Ta informacja bardzo pobudziła moją kulinarną wyobraźnię - tak bardzo, że postanowiłam poekperymentować z pandanem. Ekeperymenty były możliwe dzięki odkryciu źródła zaopatrywania się w świeże liście tej rośliny, które można kupić w sklepie Mei Asia Kuchnie Świata na warszawskiej Starówce.



Sok z pandanu przyrządziłam samodzielnie - liście należy drobno pokroić, rozdrobnić w blenderze z niewielką ilością wody (na 2 liście wzięłam 1/2 szlanki wody), a następnie przelać przez sitko wyłożone gazą, na koniec ścisnąć mocno gazę z resztkami liści, aby wycisnąć sok.

Oto przepis na panna cottę z tak uzyskanym sokiem.

Składniki:
- 500 ml kremówki
- 1/3 szklanki cukru
- 5 płaskich łyżeczek żelatyny
- 1/3 szklanki zimnej wody do rozpuszczenia żelatyny
- 2 świeże liście pandanu
- 1/2 szklanki wody do uzyskania soku z pandanu

Do dekoracji:
- mango świeże lub z puszki
- łyżka niesolonych pistacji zmielonych lub posiekanych
- świeże listki mięty

Przygotowanie:
Żelatynę rozprowadzić w 1/3 szklanki zimnej wody. Do kremówki dodać cukier i sok z pandanu uzyskany w powyższy sposób i podgrzać na wolnym ogniu, aby cukier się rozpuścił. Tuż przed zagotowaniem dodać żelatynę, zdjąć z ognia i zamieszać, aby żelatyna się rozpuściła. Lekko przestudzić i przełożyć do miseczek lub pucharków. Schłodzić w lodówce. Deser podawać udekorowany kawałkami mango, zmielonymi lub posiekanymi pistacjami i listkami mięty. Panna cotta z dodatkiem soku z pandanu ma bardzo oryginalny smak i zapach. Jeśli tylko ktoś ma możliwość kupienia liści pandanu, bardzo polecam.


Przepis własny.

26 kwietnia 2011

Labneh - kremowy ser jogurtowy


Labneh to pyszny ser z jogurtu popularny w krajach bliskowschodnich. Można go podać na śniadanie lub jako mezze z pitą lub innym rodzajem pieczywa. Łatwo go przygotować w domu. Potrzebny jest do tego gęsty jogurt naturalny - najlepiej typu greckiego lub bałkańskiego, odrobia soli, gaza lub cienka, wygotowana ściereczka, duże sito lub durszlak, głęboka miska, do której będzie ściekała serwatka i kawałek sznurka do związania gazy lub ściereczki, w której umieścimy jogurt. Po dwóch dniach będziemy cieszyć się wspaniałym, lekko kwaśnym smakiem samodzielnie przyrządzonego kremowego sera. Im ser dłużej postoi, tym jego smak będzie kwaśniejszy. Można przechowywać go w lodówce, dobrze przykryty do dwóch tygodni.


Składniki:
- 3 kubeczki gęstego jogurtu naturalnego
- 1/2 łyżeczki soli

potrzebne także:
- gaza lub cienka, wygotowana ściereczka
- duże sito lub durszlak
- głęboka miska
- kawałek sznurka

Przygotowanie:
Sito lub durszlak ustawić na głębokiej misce, rozłożyć w nim gazę lub ściereczkę, a następnie dodać jogurt wymieszany z solą. Gazę z umieszczonym w niej jogurtem ścisnąć, związać kawałkiem sznurka i umieścić w lodówce na 2 dni (na sicie ustawionym na misce). Po tym czasie ser jest gotowy do spożycia.

Labneh podajemy skropiony z oliwą, posypany lub wymieszany z ziołami, np. natką pietruszki, świeżą lub suszoną miętą, koperkiem lub za'atarem, dla amatorów także z czosnkiem przeciśniętym przez praskę.

Ser przygotowałam na podstawie przepisów dostępnych w sieci: ze strony DedeMed oraz z facebooka restauracji libańskiej Le Cedre

Przepis dodaję do akcji Ireny i Andrzeja "Z Widelcem po Azji".


 

24 kwietnia 2011

Żur grzybowy

Prawdziwe święto na moim blogu, a mianowicie danie kuchni polskiej. Na święta zawsze przyrządzam tradycyjne, polskie potrawy. Żur to moja ulubiona zupa - tym razem pokusiłam się o wzbogacenie jej o grzybową nutę.
Składniki:
4-6 porcji
- 1-1,5 litra bulionu warzywnego
(w zależności od tego jak kwaśny chcemy mieć żur)
- 0,5 l zakwasu
(u mnie gotowy, z warzywniaka)
- kilka kawałków suszonych grzybów
(u mnie prawdziwki)
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 1 ziemniak
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 duży kawałek kiełbasy
(u mnie biała parzona)
- 1 mały kubeczek śmietany 12%
- 2 łyżeczki suszonego majeranku
- kilka gałązek świeżego majeranku - opcjonalnie
- świeżo mielony pieprz czarny
- 2 liście laurowe
- sól
- trochę oliwy do smażenia
do podania:
- jajka ugotowane na twardo - po 1 szt. na osobę
Przygotowanie:
Grzyby namoczyć, ugotować w niewielkiej ilości wody, zachowując wywar, a następnie pokroić. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać, podsmażyć na niewielkiej ilości oliwy, dodać pokrojone w kostkę warzywa, bulion (wykorzystałam wywar z gotowania warzyw na sałatkę jarzynową), sól, pieprz i liście laurowe. Gotować, aż warzywa będą miękkie, dodać ugotowane i pokrojone grzyby wraz z wywarem, w którym się gotowały. Usunąć liście laurowe i zmiksować zupę. Odlać 1/2 szklanki zupy, lekko przesudzić, rozrobić ze śmietaną i dodać do reszty zupy. Kiełbasę pokroić w półplasterki, delikatnie zrumienić na niewielkiej ilości oliwy, a następnie dodać do zupy, przyprawić majerankiem suszonym i ewentualnie także świeżym i całość zagotować. Podawać z jajkami ugotowanymi na twardo, pokrojonymi w ósemki.

22 kwietnia 2011

Hummus z bobu

Moja kolejna wariacja bazująca na klasycznym przepisie na popularną pastę do pieczywa. Zwyczajowo używaną ciecierzycę zastąpiłam bobem. Eksperyment bardzo udany - hummus przyrządzony z tym dodatkiem ma wyrazisty smak. Jest tylko trochę bardziej pracochłonny w przygotowaniu, gdyż trzeba obrać bób z łupinek - można użyć mrożonego, z puszki, a w sezonie oczywiście najlepiej świeżego. Tym razem zrezygnowałam z dodawania czosnku, gdyż pasta była przeznaczona jako posiłek do pracy.

Składniki:
(4 porcje)
- 1/2 kg bobu
- 4 łyżki pasty sezamowej tahini
- 4 łyżki oliwy
- sok z 1 cytryny
- 2 łyżeczki przyprawy za'atar* - opcjonalnie
- szczypta soli

Bób ugotować, ostudzić i obrać. Jeśli używamy bobu z puszki, odsączyć z zalewy i obrać. Zmiksować na gładką masę z pozostałymi składnikami. Podawać z pitą lub innym, ulubionym pieczywem, skropioną oliwą. Ilość użytych składników jest orientacyjna - proporcje można dostosować do własnych upodobań.

* Przyprawę za'atar można kupić w Warszawie w sklepie Alwadi, przy ul. Wspólnej 52/54. Skład przyprawy dostępnej w tym sklepie: tymianek, sumak, prażony sezam, sól.

19 kwietnia 2011

Placki cukiniowe z wędzonym łososiem

Składniki:
(4 porcje)

- 3/4 szlanki mąki
- 3/4 szklanki mleka
- 2 jajka
- 1/2 średniej cukinii
- 1 średnia marchewka
- 1 szalotka
- łyżka posiekanej natki pietruszki
- szczypta soli
- szczypta mielonego pieprzu czarnego
- olej lub oliwa do smażenia

sos:
- 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
- 2 łyżki majonezu
- łyżka posiekanej natki pietruszki lub koperku
- szczypta mielonego pieprzu czarnego

do podania:
- 100 g wędzonego łososia w plastrach
- 1/2 opakowania rukoli

Warzywa umyć. Marchewkę obrać, cukinię pozostawić ze skórką, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Szalotkę obrać i pokroić w kostkę. Mąkę wymieszać trzepaczką lub mikserem z mlekiem i żółtkami. Białka ubić na pianę i wymieszać z pozostałymi składnikami ciasta, następnie dodać starte warzywa, pokrojoną szalotkę i posiekaną natkę. Wymieszać, przyprawić delikatnie solą i pieprzem. Połączyć składniki sosu. Placki podawać ułożone na listkach rukoli, polane niewielką ilością sosu. Na wierzchu każdego placka położyć nieduży kawałek łososia. Bardzo smaczne, polecam! 

Przepis własny.