1 czerwca 2012

Integracja warszawskich blogerek kulinarnych - Delikatesy Esencja, 30.05.2012


W ubiegłą środę odbyło się kolejne, szóste już spotkanie integracyjne warszawskich blogerek kulinarnych. Było jak zwykle fantastyczne, tym bardziej, że do naszego grona dołączyły 4 nowe koleżanki: Dominika prowadząca blog "Nóż&Widelec", Liffka - autorka blogu "365 dni dookoła kuchni", Ania prowadząca blog "Nie tylko na słodko" oraz Miss Karo Cherie, która pochodzi z Berlina, mieszka obecnie w Warszawie i prowadzi angielskojęzyczny blog o naszym mieście zatytułowany "Warsaw by Miss Karo Cherie". Bardzo cieszy, że udaje się nam organizować spotkania regularnie, że grono osób zainteresowanych udziałem w nich powiększa się. Na spotkanie przybyły oczywiście także koleżanki, które uczestniczyły we wcześniejszych integracjach: Amber, Bola, Eve.wo, Froasia, Gosiuwka, Lo, Pyza, ShinjuSzellka, Zuza "Krokodyll8" i ja, czyli Hania-Kasia. W sumie zebrało się nas 15.

Spotkanie rozpoczęłyśmy pysznym drinkiem jabłkowym
Czekadełka
Tym razem na miejsce naszego spotkania wybrałyśmy restaurację Delikatesy Esencja mieszczącą się przy ul. Marszałkowskiej 8, obok Teatru Rozmaitości. Jest to jedna z moich ulubionych warszawskich knajpek - lubię ją za połączenie, które bardzo mi odpowiada: dobre jedzenie i luźną atmosferę. Znana jest z tego, że oferuje dania z sezonowych produktów. Karta zmienia się w niej co miesiąc i to najbardziej mi się w tym miejscu podoba -  zawsze jestem ciekawa, co nowego pojawi się w menu w kolejnym miesiącu. W maju nie mogło zabraknąć w nim szparagów. Skusiłam się właśnie na danie z tym warzywem: karkówkę podaną na szparagach z dodatkiem sałatki z młodych ziemniaków, fety, rzodkiewki, pomidorków koktajlowych i roszponki. Byłam zadowolona z wyboru: danie było smaczne, urozmaicone i kolorowe. Jedyne co mi w nim nie do końca pasowało to ziemniaki na zimno będące jednym ze składników sałatki - jako dodatek do dania głównego wolę ziemniaki na ciepło - pieczone lub gotowane.

Mój wybór: karkówka na szparagach z sałatką
Powodzeniem wśród koleżanek cieszył się wege burger podany z awokado i sosem kolendrowym, a także klops na zielonym groszku oraz "narodowe danie Esencji", czyli "gyutataki" - pod tą egzotyczną nazwą kryje się surowa, marynowana polędwica z tartym czosnkiem i imbirem. 

Wege burger
Klops na zielonym groszku
Narodowe danie Esencji: gyutataki
Dwie z koleżanek skusiły się na kozi serek na szpinaku z boczkiem, orzeszkami pinii i dressingiem truskawkowo-majerankowym.

Kozi serek na szpinaku z boczkiem, orzechami pinii i dressingiem truskawkowym

Nie mogłyśmy sobie też odmówić zamówienia deserów, które są w Delies bardzo dobre. Od jakiegoś czasu kusił mnie mus czekoladowy na słonych ciasteczkach i w końcu udało mi się go spróbować. Nie zawiodłam się - był ciekawy w smaku i ładnie podany.


Jedna z koleżanek zamówiła parfait - deser, który jest opisany w menu jako "coś jak lody".




Podsumowując, mamy za sobą kolejne, bardzo udane spotkanie. Miło mi było poznać nowe osoby. Już cieszę się na następne spotkanie, za miesiąc. Lokal mnie nie zawiódł - był odpowiedni do charakteru naszego spotkania i smakowało mi to, co zamówiłam. Plus za całkiem przyzwoite w smaku wino stołowe i pyszny drink jabłkowy. Jedyne zastrzeżenie: toaleta prosiłaby się o remont i przyjemniejszy wystrój - warto by coś z nią zrobić. 

37 komentarzy:

  1. Super spotkanie, może w końcu uda mi się na któreś dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, miło by było. Może skusisz się przyjść na następne.

      Usuń
  2. Bardzo Wam zazdroszczę tych spotkań!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, gdybym mogła uczestniczyć w takich spotkaniach.

      Usuń
  3. może i ja kiedyś dołączę :) apetycznie wszystko się prezentowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewióro, miło by było, gdybyś dołączyła.

      Usuń
  4. Mmm :) Fajnie, następnym razem dajcie znać, jakieś wydarzenie utwórzcie - będzie nas więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co było w drinku, ale jeden wystarczył aby wprowadzić nas w wyjątkowo dobry nastrój :))) Vege burger świetny, bardzo dobrze doprawiony a całe spotkanie jak zwykle bardzo miłe :) Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, drink okazał się skutecznym rozweselaczem :))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. ja też mam nadzieję!
      w końcu zapomnę jak wyglądasz ;)

      Usuń
  7. No mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu i ja wezmę udział!:) Na razie sesja w toku i trochę mało czasu, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w sesji, może po jej zakończeniu uda Ci się do nas dołączyć.

      Usuń
  8. Oj Haniu, Haniu... Ziemniaki były zimne, bo były składnikiem sałatki, a nie, tak jak to u nas przyjęte, dodatkiem do karkówki - tym były szparagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, ale nie zmienia to faktu, że ziemniaki smakują mi bardziej w wersji na ciepło.

      Usuń
  9. A ja, a ja? O mnie zapomniałaś wymieniając te stałe uczestniczki :P Burger z soczewicy i marchewki były pyszny, a sos jogurtowy z kolendrą rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shinju, rzeczywiście zapomniałam Cię wymienić w relacji, a byłam przekonana, że to zrobiłam - przepraszam bardzo. Już poprawiłam.

      Usuń
    2. oj tak, sos z kolendrą - pierwsza klasa! :)
      Wspaniałe spotkanie :)

      Usuń
  10. Ojej, ale fajnie - czy mogę z Wami następnym razem? Pierwszy raz o takim spotkaniu słyszę! Czy mogę poprosić o info mailem...? mój adres to: ma.glowacka@gmail.com,
    a blog: www.desperatehouse-wife.blogspot.com...

    było by mi niezmiernie miło!

    Pozdrawiam serdeczenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgorzato, odezwę się przed kolejnym spotkaniem. Miło, że byłabyś chętna na nie przyjść.

      Usuń
  11. fajny pomysł z takim spotkaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo żałuje, że nie udało mi się dotrzeć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ago, miejmy nadzieję, że następnym razem się uda.

      Usuń
  13. A czy będą spotkania w wakacje? W roku szkolnym środowe wieczory mam zajęte :( Bardzo chętnie bym się z Wami spotkała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, będą spotkania, choć najbliższe akurat nie w środę a w sobotę pod koniec czerwca.

      Usuń
  14. Bardzo fajna relacja! Czy mogłabym dołączyć do tego zacnego grona i załapać się na kolejne spotkanie?

    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edith, jasne, że tak - wyślę Ci informację o spotkaniu.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję! Już się nie mogę doczekać :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  15. Ale smakołyki zajadałyście! Chciaż pewnie i tak na pierwszym miejscu było wyborne towarzystwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, rzeczywiście w takim gronie towarzystwo jest ważniejsze od jedzenia, ale przyjemnie, jeśli przy okazji spotkania można zjeść coś dobrego.

      Usuń
  16. I ja wam zazdroszczę ! czy trzeba spelniać jakieś warunki,że dolączyć do waszego grona;>
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Musiało być naprawdę smacznie :)

    OdpowiedzUsuń