W ubiegłą sobotę wybrałam się na działkę. Rośnie na niej kilka krzaczków porzeczek posadzonych przez moją mamę dobrych kilkanaście lat temu. Nigdy nie było z nich dużych zbiorów - zazwyczaj na każdej z gałązek dojrzewało po kilka gronek. Tym razem spotkała mnie miła niespodzianka. Krzaczki wyjątkowo obrodziły w owoce - ich gałązki aż się od nich uginały. Zebrałam kilka kilogramów czerwonych i czarnych porzeczek. Z tych pierwszych zrobiłam już chutney z dodatkiem świeżego rozmarynu. Będzie dobry dodatek do serów i mięs.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porzeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porzeczki. Pokaż wszystkie posty
23 lipca 2013
Chutney z czerwonych porzeczek z rozmarynem
W ubiegłą sobotę wybrałam się na działkę. Rośnie na niej kilka krzaczków porzeczek posadzonych przez moją mamę dobrych kilkanaście lat temu. Nigdy nie było z nich dużych zbiorów - zazwyczaj na każdej z gałązek dojrzewało po kilka gronek. Tym razem spotkała mnie miła niespodzianka. Krzaczki wyjątkowo obrodziły w owoce - ich gałązki aż się od nich uginały. Zebrałam kilka kilogramów czerwonych i czarnych porzeczek. Z tych pierwszych zrobiłam już chutney z dodatkiem świeżego rozmarynu. Będzie dobry dodatek do serów i mięs.
5 sierpnia 2011
Deserowa zupa z czarną tapioką
W sklepie, w którym zaopatruję się czasem w produkty kuchni azjatyckiej (Asia Tasty w następnej hali za Mirowską), pojawiła się czarna tapioka w formie dużych pereł. Nie mogłam odmówić sobie kupienia jej i niezwłocznego spróbowania. Dotychczas preferowałam małe perełki tapioki, z powodzeniem używając ich do przygotowywania deserów. Do dużych podchodziłam z rezerwą - wydawało mi się, że wymagają dłuższego gotowania. Byłam jednak w błędzie - duże perełki tapioki, przynajmniej te, które niedawno kupiłam, przyrządza się w 5 minut. Są używane do dekorowania sałatek owocowych lub jako składnik popularnej w Azji Bubble Tea. Postanowiłam poeksperymentować i samodzielnie wymyślić deser z dodatkiem tego składnika. Azjatyckie smaki tapioki i mleka kokosowego połączyłam z polskimi owocami, a mianowicie czerwonymi porzeczkami przywiezionymi z działki. Wyszła z tego bardzo smaczna kombinacja. Perły tapioki trochę przypominają swoją konsystencją żelki. Deser przyrządza się szybko i prosto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)