8 września 2012

Nowe miejsce - Turecki Market

W sklepie możemy liczyć na to, że sympatyczny sprzedawca nie tylko opowie nam o oferowanym asortymencie, ale także poczęstuje herbatą

Mam dobrą wiadomość dla osób lubiących kuchnię turecką - w Warszawie powstał nowy sklep z produktami tej kuchni. Nazywa się Turecki Market i działa od tygodnia w pawilonach przy Al. Jana Pawła II (w starej części). Znajdziemy w nim bogaty wybór tureckich produktów spożywczych, m. in. turecką herbatę czarną i jabłkową, kawę, sery, wędliny paczkowane, przyprawy, słodycze, konfitury, soki, miody, bulgur, ryż, soczewicę, przetwory warzywne, a także rozmaite akcesoria - tygielki do przyrządzania kawy, czajniki do herbaty, szklanki, filiżanki i inne. Nie sposób zapamiętać wszystko, co tam dostępne po jednej wizycie.

Zestaw do kawy po turecku

Prowadzący sklep Turcy dobrze mówią po polsku, są sympatyczni i otwarci do klientów - nie tylko chętnie wytłumaczą, jak przyrządzić kawę i herbatę po turecku, przedstawią oferowane produkty, ale także poczęstują herbatą podaną w charakterystycznych, małych szklankach.

Bardzo się cieszę z powstania tego miejsca, bo to pierwszy w Warszawie sklep z tak dużym wyborem tureckich produktów spożywczych. Nareszcie będę miała stały dostęp do tureckiej herbaty, którą miło wspominam z pobytu Turcji. W sklepie można ją kupić w dużych opakowaniach, w korzystnych cenach. Na pewno będę stałą klientką tego sklepu. Ma on dogodne godziny otwarcia - od 9.00 do 22.00, tak więc osoby, które później kończą pracę, także mają szansę zrobić w nim zakupy.

Przetwory warzywne, sosy, dodatki
W sklepie można kupić wszystko, co potrzebne do przygotowania herbaty po turecku - nie tylko herbatę, ale także czajniki i szklanki w dużym wyborze
Tureckie słodycze
Chałwa - można ją kupić na wagę lub w mniejszych opakowaniach


Przyprawy
Moje zakupy: skusiłam się m. in. na mieszankę orzechów, pestek dyni i ciecierzycy do pochrupania, konfiturę z fig oraz mielony kmin rzymski

Turecki Market mieści się w pawilonach przy Al. Jana Pawła II
Więcej zdjęć ze sklepu na FB mojego blogu.

Turecki Market, ul. Jana Pawła II 43 (pawilony), 01-001 Warszawa (Wola).

44 komentarze:

  1. Bardzo fajne miejsce :) A jak z cenami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny wydały mi się w porządku, np. opakowanie kminu rzymskiego widoczne na jednym z powyższych zdjęć, kosztuje 8 zł - to chyba dobra cena za spore opakowanie. Poza tym, herbata czarna jest w korzystnych cenach - opakowanie 0,5 kg kosztuje 17 zł za herbatę cejlońską, a 19 zł za turecką.

      Usuń
  2. Ale super! A ja pamietam smak tej jabłkowej herbaty - kupiłabym taką chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją bardzo miło wspominam i ucieszyłam się, że teraz będę mogła ją kupować w Warszawie.

      Usuń
  3. Łał! Chciałabym zrobić tam zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z wieeeelką chęcią wybrałabym się tam na zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, jak wspaniale! Bardzo tęsknię za tureckimi herbatami i innymi smakami. Muszę się tam koniecznie wybrać! Dziękuję za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tureckie przysmaki! Właśnie skończyły mi się zapasy z podróży, ah. No i z chęcią odwiedziłabym ten sklep we względu na sprzedawcę :D Wydaje się baardzo sympatyczny : D

    Pozdraiwam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemnie robi się zakupy u tak miłego sprzedawcy :))

      Usuń
  7. huhuhuuuuu ależ sprzedawca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie na pewno będą chętnie chodzić do tego sklepu na zakupy :))

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za podpowiedź. Zawsze przechodzilam obojętnie , a teraz wiem ,że warto się zatrzymać.

      Usuń
  8. Ale super! I to tak blisko od mojego warszawskiego mieszkania. Mam nadzieję, że będą jak wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że sklep się rozkręci i będzie działał, bo dla mnie też jest w dogodnym punkcie.

      Usuń
  9. Gdybym mieszkała w Warszawie to na pewno byłabym tam stałą klientką. Nawet na zdjęciu widziałam różne ciekawe artykuły, które widziałabym w mojej kuchni :)
    Fajnie, że informujesz czytelników bloga o takich nowościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno będę stałą klientko, nie tylko dlatego, że sklep ma ciekawy asortyment produktów, ale także dlatego, że działa w miejscu, w którym często bywam. Sama lubię czytać o nowym miejscach na innych blogach, dlatego i sama piszę, jeśli coś ciekawego odkryję.

      Usuń
  10. wow, ale świetna sprawa taki market w pobliżu!

    OdpowiedzUsuń
  11. oj ale Ci zazdroszczę - byłabym tak stałą...zwiedzającą :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. SUPER SKLEP, MUSZĘ KONIECZNIE SIĘ WYBRAĆ. JA U SIEBIE NA OSIEDLU MAM MARKET Z ROSYJSKIMI I UKRAIŃSKIMI PRODUKTAMI, ALE SPRZEDAWCZYNI JEST POLKĄ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wybrałabym się także do sklepu z rosyjskimi i ukraińskimi produktami.

      Usuń
    2. Haniu - Ewelinie chyba chodzi o ten Russkiy Gastronom na Saskiej Kępie.

      Usuń
    3. Shinju, dziękuję za podpowiedź. Muszę się tam wybrać, bo jeszcze nie dotarłam. Zapomniałam zajrzeć do tego sklepu, gdy byłam ostatnio na Saskiej Kępie. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Wybiorę się tam w tym tygodniu. Nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Herbata, chałwa i tureckie wypieki. I usmiechnięty sprzedawca :-) Byłabym w siódmym niebie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wpadłam tam ostatnio po drodze do pracy, na jednej nodze kupiłam wielki słoik tahiny. Panowie byli strasznie zawiedzeni, że spieszę się i nie mam czasu przy herbacie kontemplować wszystkich tych niesamowitych produktów, ale sprzedawca i tak jest niezły: w dosłownie pół minuty zdążył mi przedstawić z połowę asortymentu. Nie mogą się potargować to przynajmniej chcą sobie pogadać :). Niezła jest też strona www.arabskie.pl, ceny jakby trochę niższe, ale trzeba doliczyć koszt transportu, więc w sumie na jedno wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panowie w tym sklepie są mistrzami swojego fachu :))

      Właśnie niedawno poznałam stronę arabskie.pl i spodobała mi się - nawet już zrobiłam sałatkę z ich przepisu.

      Usuń
  16. Ha! a to się człowiek dowiaduje jakie cuda ma pod domem :) Dzięki, na pewno się wybiorę!

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedyś tam wpadnę, te słodycze wyglądają bardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Turecka kuchnia! Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale tego to zazdroszczę, wypatrzyłam na zdjęciu mój ukochany syrop z granatu:) szkoda że w Łodzi tego nie ma..

    OdpowiedzUsuń
  20. polecam Smirnę w Arkadii (stoisko obok skok na sok i h&m). ma podobny asortyment i bardzo miłą obsługę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Smirnę - ilekroć jestem w Arkadii, zawsze coś kupuję na tym stoisku.

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. tureckim zwyczajem:)

      Usuń
  22. Szkoda ,że w moim mieście nie ma takiego

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda,że teraz rzeczywistość jest inna. Zamiast miłych Turków dwie panie Polki (młodsza i starsza). O poczęstunku herbatką turecką też można już tylko pomarzyć. Miło pooglądać zamieszczone zdjęcia i pozazdrościć tym, którzy byli tu we wrześniu.

    OdpowiedzUsuń
  24. w Tureckim Markecie Baklava obsługa fantastyczna, warto się targować;), nie polecam jedynie Sahlepu, oprócz cynamonu, nie wiedzieć czemu ma dużą ilość imbiru, nie jest to nawet jak na supermarketowy wyrób, najlepszy produkt. ale kiedy tylko będe znów w Warszawie, chętnie znów odwiedzę Baklavę:) pozdrowienia z Krakowa:)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetni sprzedawcy, zrobiłam super zakupy z bonusami i zniżkami:) i poćwiczyłam trochę turecki :) jedyny minus- sahlep- ten z imbirem nie jest dobry - producent przekombinował.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sklep zbankrutuje, jeżeli nie podacie Państwo adresu.
    Sama nazwa ulicy nie wystarczy!
    Nie mogłam znaleźć bez numeru, a al. Jana Pawła II jest długa (nawet stara część).

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie polecam kupiłem tam nieświeżą baklavę.

    OdpowiedzUsuń
  28. poprosze o adres sklepu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adres sklepu uzupełniony na końcu na końcu tekstu + dodany link do FB sklepu.

      Usuń
  29. Znalazłem, byłem w niedzielę 20-stego października grubo po 10-tej, kiedy jak to jest napisane w internecie i na drzwiach sklep jest otwarty. Więc się odbiłem, chętnie bym zadzwonił z paroma kulinarnymi pytaniami, ale telefonu nie znalazłem. Więc póki co piętrzą się trudności.

    OdpowiedzUsuń