2 kwietnia 2011

Hummus z edamame


Robiąc ostatnio zakupy w Kuchniach Świata, zauważyłam pana niosącego do kasy 3 opakowania edamame. Już wcześniej czytałam o zielonej soi, ale dotychczas nie miałam okazji jej spróbować. Widząc mężczyznę, kupującego 3 opakowania na raz, pomyślałam, że musi być to dobre i czas, abym i ja spróbowała. Kupiłam więc jedną paczkę. Edamame w strąkach jest dostępne w Warszawie w formie mrożonej - w Kuchniach Świata w cenie 12 zł za opakowanie 500 g, w Asian House w cenie 5 zł za 250 g.

W Japonii jada się blanszowane edamame jako przekąskę do piwa. Łatwo i prosto się ją przyrządza - należy rozmrozić strąki, odciąć końcówki i blanszować przez kilka minut w wodzie z dodatkiem soli morskiej. Jemy tylko ziarna. Bardzo smaczna i zdrowa przekąska - polecam!

Edamame, czyli zielona soja

Przypadł mi do gustu przepis na hummus z edamame, który zczęrpnęłam ze strony Serious Eats. Oto on, nieco zmodyfikowany przez mnie:

Składniki:
(4 porcje)

- 0,5 kg strąków edamame
- 3 łyżki pasty sezamowej tahini
- 4 łyżki oliwy
- sok z jednej dużej cytryny
- 1 główka pieczonego czosnku*
- 4 łyżki wody z gotowania soi
- szczypta soli
do podania:
- 2 łyżeczki uprażonych ziaren sezamu
- trochę oliwy
- trochę posiekanej natki pietruszki - opcjonalnie
- trochę przyprawy za'atar* - opcjonalnie
- podpieczone chlebki pita

Przygotowanie:

Strąki soi ugotować w osolonej wodzie lub na parze - nie należy gotować zbyt długo, aby nie straciły koloru. Zachować wodę z gotowania. Gdy strąki ostygną, wyłuskać ziarna i zmiksować je z dodatkiem oliwy, soku z cytryny, tahini, pieczonego czosnku i 4 łyżek wody z gotowania - w razie potrzeby dodać więcej wody, aby uzyskać pożądaną, gładką konsytencję. Przyprawić odrobiną soli. Gotową pastę polać niewielką ilością oliwy, posypać uprażonymi ziarnami sezamu, opcjonalnie także posiekaną natką pietruszki i/lub za'atarem. Podawać z podpieczoną pitą.


Polecam - smakuje rewelacyjnie i ma ładniejszy kolor niż tradycyjny hummus z ciecierzycy.

* Aby upiec czosnek, należy zawinąć całą główkę w folię aluminiową i piec 45 minut w średnio nagrzanym piekarniku. Po upieczeniu wybrać łyżeczką zawartość łusek.

* Za'atar - przyprawa popularna w kuchni bliskowschodniej, w jej skład wchodzą m. in.: tymianek, oregano, majeranek, sumak (w wersji libańskiej), prażony sezam.

23 komentarze:

  1. Pięknie wygląda, tak wiosennie :) Ja edamame też jeszcze nie próbowałam. Sam pieczony czosnek uwielbiam! Z pewnością spróbuję :)
    Miłego dnia! Dzisiaj w Warszawie naprawdę pięknie jest :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Eve, zachęcam gorąco do spróbowania zielonej soi - jej kolor daje pole do popisu, aby wyczarować ciekawe kolorystycznie połączenia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Haniu, stanowczo muszę bardziej regularnie odwiedzać Twojego bloga, bo zawsze czegoś nowego się u Ciebie dowiem :) Tak trzymaj! Super blog :) Pzdr Aniado

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, dziękuję za miłe słowa. Ja też muszę zaglądać częściej na Twój blog - dziś, przeglądając Twoje podsumowanie, stwierdziłam, że wiele ciekawych przepisów mi wcześniej umknęło. Fajnie, że robisz podsumowania - można nadrobić zaległości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda aż za bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam nigdy edamame...ale hummusa uwielbiam...na pewno wykorzystam twój pomysł, bo wygląda smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość, że pięknie wygląda to i sam post edukujący kulinarnie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo oryginalne, obce mi zupełnie danie. Dość ekstrawaganckie, można zaskoczyć znajomych na imprezie. Świetna propozycja. Wygląda bardzo smakowicie i zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak smakowicie wygląda ten hummus!!! Ja póki co jestem na etapie hummusa z cieciorki, nawet do niego trudno było u mnie znaleźć składniki, ale pyszny wyszedł. O edamame pierwszy raz słyszę. Twój blog jest oryginalny i bardzo mi się podoba, chociaż nie wszystko mogę wykonać z racji trudnej dostępności składników. Irmela

    OdpowiedzUsuń
  10. Haniu! Postuluję stanowczo o taką miseczkę! Oczywiście pełną w zestawie ze wszystkimi dodatkami:)
    Pyszne!
    I przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kulinarne Smaki, nie tylko dobrze wygląda, ale równie dobrze smakuje.

    Elżuniu, cieszę się, że zamierzasz skorzystać z mojego pomysłu - mam nadzieję, że hummus w tej wersji będzie Ci smakował.

    Magdo, mam nadzieję, że moim postem zainteresowałam trochę osób tym ciekawym warzywem. Aż się sama dziwię, że nie jest u nas rozpropagowane.

    Kubełku Smakowy, zaskakiwanie rodziny i znajomych moimi daniami na imprezach jest mi dość dobrze znane. Właśnie niedawno to przerabiałam przy okazji moich urodzin. Obserwowanie min osób poznających nowe dla nich smaki jest bezcenne.

    Irmelo, hummus z cieciorki też jest pyszny - bardzo go lubię. Mam nadzieję, że dostępność produktów z czasem będzie się poprawiać w różnych zakątkach naszego kraju.

    Aniu, wysyłam do Ciebie miseczkę mojego hummusu wirtualnym kurierem. Mnie tak posmakował ten hummus, że jutro zrobię go znowu na śniadanie.

    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  12. apetyczny kąsek zaserwowałaś:) hummus I sza klasa, aż robię się głodna!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietny przepis wyszukalas. Moze sie na niego rowniez skusze.
    Nie bedzie chyba nowoscia jak napisze, ze edamame sobie na dzialce uprawiam, ale w zamrazarce mam tez kupne i jakos mnie kusi, zeby tym razem zjesc solo. Jeszcze zobacze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Izko, cieszę się, że przepis Ci się spodobał.

    Thiesso, opisy Twoich upraw działkowych zachęcają mnie, aby i u siebie na działce zasiać egzotyczne warzywa. Edamame solo dobre, ale w formie hummusu, moim zdaniem, jeszcze lepsze. Zachęcam do wypróbowania przepisu - nie pożałujesz :o))

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna wersja klasycznego dania. Chętnie bym spróbował;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Haniu, ale u ciebie niesamowite, wiosenne kolory zagościły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda wspaniale, mniemam że smakuje jeszcze lepiej, mam nadzieję że się o tym kiedyś przekonam :

    OdpowiedzUsuń
  18. Och u mnie miał być hummus w weekend, ale wyjechałam. Muszę nadrobić i to szybko. Zazdroszczę tych sklepów pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nazwa zachęca do spożycia.. uwielbiam eksperymentować ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie próbowałam nigdy zielonego hummusu, ale myślę, że musi być pyszny. Gratuluję pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Grace, mnie zielony hummus smakował bardziej niż tradycyjny z ciecierzycy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zainspirowana swoim podstawowym hummusem i Twoim zielonym, zrobiłam tę pastę z czerwonym burakiem i wyszedł czerwony hummus, również bardzo dobry.Irmela

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobry pomysł z dodaniem buraka do pasty - na pewno miała fantastyczny kolor. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń