7 czerwca 2014

Tajska zupa z kurczakiem i szparagami


W sezonie szparagowym jem szparagi praktycznie codziennie. Żałuję, że sezon na to warzywo już się kończy, bo jeszcze nie mam go dość - dania szparagowe mogłabym spokojnie jeść jeszcze przez kolejny miesiąc.

Rogrzewająca zupa w tajskim stylu nie jest może najbardziej odpowiednim daniem na obecną porę roku, gdy za oknem świeci intensywnie słońce, ale nie mogłam się powstrzymać przez wypróbowaniem przepisu, na który zwróciłam uwagę już w zeszłym roku, przeglądając kolekcję 66 dań ze szparagami na stronie Brigitte.de. W ubiegłym roku nie udało mi się wypróbować przepisu. Nadrobiłam to dziś, rzutem na taśmę - w końcówce sezonu szparagowego. Zupę ugotowałam w oparciu o dwa różne przepisy ze wspomnianej kolekcji - na zupę ze szparagami i grzybami shitake oraz z kurczakiem i szparagami. Prezentowany przez mnie dziś przepis to miks obu wyżej wymienionych.


Zupę ugotowałam na wywarze z końcówek i obierek szparagów, których nie wyrzucam, lecz zbieram i wykorzystuję do przyrządzania zup. Gdzieś wyczytałam, że wywar ze szparagów ma działanie oczyszczające organizm i zdarza mi się go czasem pić.

Składniki:
(4 porcje)

1/2 pęczka zielonych szparagów
- szczypta soli
- 1 pierś kurczaka
- 1 duża czerwona cebula
- 2 łyżki oleju roślinnego (u mnie kokosowy)
- 20 suszonych grzybów shitake
- 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
- 1 l wywaru ze szparagów (końcówek i obierek) lub warzywnego
- 1 łodyga trawy cytrynowej pokrojonej ukośnie w plasterki
- 3 liście limonki Kaffir
- kilka plasterków świeżego galangalu drobno posiekanego
- 1 świeża czerwona papryczka chilli drobno pokrojona lub 1-2 suszone rozdrobnione w moździerzu
- wyciśnięty sok i otarta skórka z 1 limonki
- płaska łyżka cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka żółtej pasty curry
- 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
- 2 łyżki sosu rybnego
- 1 dymka (tylko zielona część) cienko pokrojona
- garść listków świeżej kolendry posiekanych
- świeżo mielony pieprz czarny

- opcjonalnie do podania: makaron sojowy lub ryżowy przygotowany wg instrukcji na opakowaniu




Przygotowanie:

Szparagi umyć, odłamać zdrewaniałe końcówki. Na końcówkach szparagów ugotować wywar, zalewając je wodą i lekko soląc. Po ugotowaniu odcedzić. Końcówki szparagów wyrzucić.

Pozostałą część szparagów pokroić ukośnie w kilkucentymetrowe kawałki.

Grzyby shitake zalać niewielką ilością wrzątku, przykryć, odstawić na 20 minut, następnie odsączyć i pokroić w cienkie plasterki. Wodę z moczenia grzybów mozna wykorzystać do zupy dla wzmocnienia jej smaku.

Pierś kurczaka pokroić w paski. Cebulę obrać i pokroić w piórka. W garnku rozgrzać olej, dodać mięso, obsmażyć, mieszając, a następnie dodać cebulę, pokrojoną trawę cytrynową i galangal, dusić razem kilka minut. Do garnka dodać wywar, mleko kokosowe, grzyby, liście limonki, pastę curry, kurkumę, sok i skórkę z limonki, cukier, chilli i sos rybny. Gotować ok. 20 minut. Dodać pokrojone szparagi, gotować 2 minuty.

Zupę podawać posypaną natką kolendry i szczypiorem z dymki i przyprawioną świeżo zmielonym pieprzem. Opcjonalnie można wzbogacić zupę dodatkiem makaronu ryżowego lub sojowego przygotowanego wg instyrukcji na opakowaniu.




13 komentarzy:

  1. Haniu,
    u mnie szparagi tak samo prawie codziennie!
    A i tak nie zdążam się najeść do następnego sezonu.
    Zupa pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, to tak jak ja, też mam wrażenie, że jeszcze nie nasyciłam się szpargami przed końcem sezonu na nie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Malwinko, cieszy mne, że zupa Cię zaciekawiła.

      Usuń
  3. Moje smaki. Ja na tajszczyzne zawsze jestem chetna, na szparagi tez. Sezon na nie trwa zdecydowanie za krotko. Najgorsze jest to, ze juz drugi rok szukuje sie do jednego przepisu gdzie w sklad wchodza szparagi i bob. Jedno zaraz sie skonczy, drugiego jeszcze nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thiesso, mnie się któregoś roku udało ugotować danie ze szparagami i bobem, mam je nawet na blogu, ale teraz jeszcze bobu nie widziałam. Już się nie mogę na niego doczekać, bo uwielbiam.

      Usuń
  4. Ależ ona ma cudowny kolor. Zdecydowanie wpisuje się w moje smaki, choć kilku składników to w mojej dziurze nie dostanę. Ale na taką miseczkę chętnie bym się do Ciebie wprosiła. Szparagi pierwszorzędnej jakości mogę dostarczyć, bo od lat kupuję od pana z pola - zawsze świeżutkie. Uwielbiam je i zajadam się tak długo jak są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margarytko, mnie właśnie przede wszystkim skusił kolor tej zupy - zielone szparagi fajnie się komponują z żółtym kolorem zupy. Jakbyś się kiedyś wybierała do Warszawy, zapraszam serdecznie do mnie na zupę.

      Usuń
  5. Ta zupa jest fantastyczna! Idealna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta zupa zapowiada się rewelacyjnie. Taki tajskie smaki to coś dla mnie :) Szparagi, ach szparagi - szkoda, że tak szybko znikają.

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda pięknie i zapowiada się baaardzo smacznie

    OdpowiedzUsuń