20 lutego 2011

Omlet cesarski "Kaiserschmarren"


Omlet "Kaiserschmarren" (także "Kaiserschmarrn") to jedno z najbardziej znanych słodkich dań kuchni austriackiej. Może występować w wielu wariantach. Ja przyrządziłam w wersji z rodzynkami i cukrem pudrem w oparciu o przepis z książki "Dania z patelni" autorstwa Sabine Kieslich. Podana przeze mnie ilość składników jest dostosowana do przyrządzenia jednego omletu.

Składniki:
- 2 jajka
- 70 g mąki
- 100 ml mleka
- 1/4 torebki cukru waniliowego
1,5 łyżki cukru
- łyżka rodzynek
- szczypta soli
- 20 g klarowanego masła do smażenia
- cukier puder do posypania

Przygotowanie:

Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Żółtka wymieszać z mąką, mlekiem, cukrem zwykłym i waniliowym, szczyptą soli, rodzynkami i odstawić ciasto na 15 minut, aby spęczniało. Białka ubić na sztywną pianę i domieszać do ciasta. Na patelni rozgrzać masło, wlać ciasto i usmażyć je z obu stron na złoty kolor. Placek porwać widelcem na kawałki i jeszcze raz krótko podsmażyć. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


18 komentarzy:

  1. takie śniadanie to prawdziwa uczta!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam! Na pewno wypróbuję Twój przepis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pychotka taki omlet. Ostatnio trafiłam przepis na taki omlet cesarski, ale jeszcze z dodatkiem rumu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam w nieco innej wersji, bo z mąką pełnoziarnistą, ale jest przepyszny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię i zawsze z rodzynkami:)Narobiłaś mi smaka i chyba sobie jeszcze dziś usmażę:DD

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszne jedzonko:) takie lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do Asieja - KS to nie sniadaniowe danie, ale deser. Do autorki - typowe KS podaje sie z powidlami. I to wlasnie z polaczenia ciasta i powidel wychodzi deser, za ktorym przepadam. Zazwyczaj jadam w restauracjach, bo mi sie nie chce przygotowywac samej. Zaleta KS jest to, ze zawsze bedzie na swiezo przygotowane. PS Turcja za 4 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Haniu,kiedy pierwszy raz jadłam ten omlet we Wiedniu,byłam oczarowana.Potem długo nie mogłam się do niego zabrać.Teraz sama się nim delektuję i zawsze dodaję jakiś alkohol.
    Twój wygląda naprawdę cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  9. omletów na słodko jeszcze nie próbowałam, ten będzię pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To takie danie gdy dopadnie mnie chęć na coś słodkiego, a choroba dopadła i wrzuciła do łóżka - wtedy obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie wiem... Brzmi smacznie, szczegolnie jak polecaja niektorzy - z dodatkiem alkoholu, ale nie wyglada najlepiej. Nie podoba mi sie ta "porwana" wersja. Chyba wolalabym taki ladny omlet w calosci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Shinju, z rumem brzmi intrygująco.

    Slyvvia, z mąką ziarnistą jeszcze nie próbowałam - ciekawa jestem, jak smakuje.

    Anonimowy 1, tak czytałam o tym, że je się z powidłami, ale jeszcze się nie pokusiłam, aby spróbować w tej wersji i nie ciągnie mnie do tego - z powidłami czy dżemem jadam rodzimy omlet "grzybek", natomiast KS polubiłam bardzo właśnie w takiej wersji, jak podałam. Zazdroszczę Turcji, szczególnie dlatego, że tam trochę cieplej pewnie mają.

    Amber, będę musiała kiedyś spróbować z alkoholem - w takiej wersji jeszcze nie jadłam. Z Amaretto mógłby dobrze smakować.

    Kaś, w takim razie zaczniesz próbowanie słodkich omletów od najlepszego - przynajmniej ja go uważam za najlepszy.

    Anonimowy 2 - a mnie się właśnie najbardziej podoba w tym omlecie jego porozrywanie. Nieporwany byłby nudny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiego jeszcze nie próbowałam. Przeważnie robię omlety w wersji wytrawnej, ale ten wygląda bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  14. Margarytko, wytrawne omlety też lubię i czasem robię, ale to właśnie ten na słodko jest moim najbardziej ulubionym spośród wszystkich omletów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Haniu, nie mogę się doczekać opisu tej libańskiej knajpki, już bym chciała przeczytać i się tam wybrać :)
    Co do meczetu, jest na Wiertniczej 103, obok, w tym samym budynku jest sklepik z produktami - polecam szczególnie mutabbal i faszerowane liście winogron :) Wybieram się tam niedługo, żeby kupić składniki do falafela :)
    Sklepik jest otwarty w tygodniu 10-17, a w weekend 11-15 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Grzybek to moja pierwsza samodzielna dziecięca potrawa.A ten omlet myślę, że jest wart grzechu i moż esama kiedyś spróbuję go zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiam się jak taki "porwany" omlet będzie smakował, bo zawsze dużo uwagi przykładam do tego, żeby nie był nawet postrzępiony

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to jedyne danie które mogłabym jeść non stop, bardzo apetyczne zdjęcia :) zapraszam do mnie na http://nymuffin.blogspot.com/2014/01/omelette-omlet-cesarski.html#.UydQjKh5OSo czekam na Pani opinię :)

    OdpowiedzUsuń