7 maja 2008

Róża Wiatrów




Byłyśmy dziś z A. w restauracji "Róża Wiatrów" przy Wale Miedzeszyńskim 377 (mniej więcej na wysokości ulicy Ateńskiej). Bardzo fajne miejsce - polecił mi je znajomy. Restauracja mieści się w siedzibie yacht klubu, urządzona ze smakiem w żeglarskich klimatach. Wnętrze bardzo przyjemne, jest też spory taras z pięknym widokiem na Wisłę. Ceny: duże piwo z beczki Tyskie 7 zł, Pilsner Urquell 8 zł, wino domowe 6 zł/kieliszek (lepsze wina sprzedawane w cenie za butelkę), dania główne od 30 zł wzwyż, przekąski, zupy, sałatki, desery w większości poniżej 20 zł. Są też drinki, wódki, likiery itp. Jedzenie bardzo smaczne, duże porcje. Zamówiłam danie o nazwie "największy kotlet schabowy w mieście" (32 zł). Kotlet rzeczywiście był ogromny, ledwo go zmogłam. Podany był z pieczonymi ziemniakami z majerankiem i pyszną zasmażaną kapustą o bardzo ciekawym smaku (gotowana z dodatkiem marchewki pokrojonej w paseczki i ziół).Wnętrze jest eleganckie i stylowe, ale atmosfera luźna, cały czas gra muzyka. Są tam też organizowane wieczory muzyczne - szantowe i jazzowe. Bardzo przyjemny lokal.

2 komentarze:

  1. Każdy ma takie momenty w życiu, kiedy kieliszek domowej nalewki jest tym, co człowiekowi jest najbardziej potrzebne. Zziębniętego rozgrzewa, malkontenta pocieszy, byle tylko nie przedawkować - pozytywny skutek murowany. Najlepiej smakuje prawdziwa domowa nalewka zrobiona według dobrego przepisu. Trzeba ją wcześniej przygotować, aby mieć gotowe lekarstwo na przeziębienie, czy chandrę.

    OdpowiedzUsuń
  2. No no, największy kotlet schabowy w mieście, teraz już wiem Haniu dlaczego Twoja waga zamiast w dół idzie w górę.

    OdpowiedzUsuń